Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

W związku iż zacząłem zabawę w ozonowanie sprzęt to Weipro ET-50 podłączony do opieniacza i jestem na etapie ustalania dawki, fajnie by było jakby wypowiedzieli się w tym temacie osoby które mają już doświadczenie z ozonowaniem a na tą chwile mam ustawione tak, po każdym karmieniu w akwarium ozonator pracuje przez jedną godzinę u mnie jest to 3 razy na dobę dawka ustawiona to 10mg/h czyli łącznie przez dobę wychodzi coś około 30mg Ozonu czy dawka na początek jest ok?

 

Chodzi mi jeszcze inne rozwiązanie ustawienie ozonatora na stałe czyli 24h/dobę ale na minimalnej dawce czyli 5mg/h dało by to dawkę około 120mg rozłożoną na całą dobę, za wszystkie sugestie będę bardzo wdzięczny :)

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzę że temat nie chwycił szkoda bo na pewno nie tylko ja ozonuję fajnie było by posłuchać doświadczeń i opinii innych, zostawię tylko swoje wnioski po prawie dwóch tygodniach stosowania ozonu, a więc finalnie mam ustawiona dawkę około 15mg/h ozonator pracuje po każdym karmieniu przez godzinę czyli łącznie 3 godziny po 15mg/h daje to jakieś 45mg/dobę, redoks podniósł się do 420-430 i od kilku dni oscyluje w tym przedziale, mam ustawiony próg bezpieczeństwa na 450, po przekroczeniu tej granicy ozonator nie będzie się włączał aż redox spadnie poniżej 450.

 

Tyle na temat cyferek fizycznie mogę stwierdzić że odpieniacz produkuje więcej urobku, woda jest krystalicznie czysta można powiedzieć że jakby nie latające paprochy cieżko było by stwierdzić czy jest woda czy jej nie ma :biggrin: , wszystkie zwierzątka happy dodam że glony w DSB rosły mi słabo odkąd stosuję ozon bardzo ładnie rosną, być może woda jest lepiej dotleniona a może jakaś inna przyczyna o której nie wiem, będę dalej stosował zobaczymy za kilka miesięcy jakie są efekty/skutki długofalowe, niżej foty na których widać jak bardzo przejrzysta jest woda:

 

b8a0xu.jpg

 

2z57k1z.jpg

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Leszek, napisz jeszcze jaką miałeś wartość startową redox przed ozonowaniem, bo umknęło ci to przy pisaniu :)

 

Glony lepiej rosną raczej nie od dotlenienia wody, bo one same produkują tlen pobierając węgiel z CO2.

Woda kryształ więc więcej % światła mają, i barwa się zmieniła chyba na korzyść. Żółta woda to niezły filtr potrafiący nieźle zmienić spektrum.

Odpieniacz więcej wywala, ozon zrobił swoje, wyciął dużo bakterii, wirusów, planktonu itd... , a że pienidło zbiera 20-30% z tego, to nadal w wodzie trochę tego zostało.

Konkurencja zmalała, dostarczając jeszcze składników odżywczych, więc glony szaleją  :yes

 

No i dostrzegłem krabika, nadal się tuli do ukwiała :laugh1:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Leszek, napisz jeszcze jaką miałeś wartość startową redox przed ozonowaniem, bo umknęło ci to przy pisaniu :)

 

Glony lepiej rosną raczej nie od dotlenienia wody, bo one same produkują tlen pobierając węgiel z CO2.

Woda kryształ więc więcej % światła mają, i barwa się zmieniła chyba na korzyść. Żółta woda to niezły filtr potrafiący nieźle zmienić spektrum.

Odpieniacz więcej wywala, ozon zrobił swoje, wyciął dużo bakterii, wirusów, planktonu itd... , a że pienidło zbiera 20-30% z tego, to nadal w wodzie trochę tego zostało.

Konkurencja zmalała, dostarczając jeszcze składników odżywczych, więc glony szaleją  :yes

 

No i dostrzegłem krabika, nadal się tuli do ukwiała :laugh1:

niby tak ale w cyklu nocnym jest chyba na odwrót produkują co2 pobierając tlen :), z tym wycinaniem bakterii to raczej nie bardzo, bo ozon zabija to co przepływa przez odpieniacz a w toni wodnej raczej bakterii dużo nie ma, praktycznie wszystkie siedzą w skałach i piasku, ale fakt woda kryształ wygląda to na prawdę super, początkowy redox byl na poziomie 200-220.

 

Krabik z ukwiałem finalnie trafił do akwarium bardzo mu się tam spodobało bo w ciągu dnia ukwiał pompuje się do imponujących rozmiarów, ale dalej sa razem :)

s1tfsg.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzę że temat nie chwycił szkoda bo na pewno nie tylko ja ozonuję fajnie było by posłuchać doświadczeń i opinii innych, zo

 

150 odsłon, więc wszyscy śledzą, ale chyba jesteś wśród mniejszości jeśli chodzi o ozonowanie i stąd brak odpowiedzi.

Zapewne każdy ma wiedzę teoretyczną wyczytaną na forach itd, ale na RC piszemy raczej o własnym doświadczeniu, albo wcale.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

150 odsłon, więc wszyscy śledzą, ale chyba jesteś wśród mniejszości jeśli chodzi o ozonowanie i stąd brak odpowiedzi.

Zapewne każdy ma wiedzę teoretyczną wyczytaną na forach itd, ale na RC piszemy raczej o własnym doświadczeniu, albo wcale.

Niby masz rację, fakt raczej ozonowanie nie jest popularne ja na ta chwilę testuję więc z czystym sumieniem nie mogę namawiać, coś więcej będę mógł napisać powiedzmy za kilka miesięcy, na ta chwile jest pewne że nie używam już węgla aktywnego w akwarium, woda jest kryształ wszystko żyje i ma się świetnie, do kosztownych inwestycji tego nie zaliczam bo ozonator o wydajności 50mg/h kosztował jakieś 170zł, za to zakończyłem kupowanie węgla, który wymieniałem co 3 tygodnie i jeszcze miałem z nim masę zachodu płukanie fosforany, tak wiec na razie same plusy :biggrin:

 

Dodam że pisałem ostatnio z człowiekiem który używa takiego samego jak ja tylko najmocniejszej wersji 200mg/h przez 24 godziny na dobę na maksa, nie mierzy redoksu ale też nie chwali się co tam się dzieje u niego w akwarium

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niby tak ale w cyklu nocnym jest chyba na odwrót produkują co2 pobierając tlen :), z tym wycinaniem bakterii to raczej nie bardzo, bo ozon zabija to co przepływa przez odpieniacz a w toni wodnej raczej bakterii dużo nie ma, praktycznie wszystkie siedzą w skałach i piasku, ale fakt woda kryształ wygląda to na prawdę super, początkowy redox byl na poziomie 200-220.

 

Krabik z ukwiałem finalnie trafił do akwarium bardzo mu się tam spodobało bo w ciągu dnia ukwiał pompuje się do imponujących rozmiarów, ale dalej sa razem :)

 

 

Nie chodziło mi akurat o same bakterie nitry i denitryfikacyjne, bo one prowadzą osiadły tryb życia, a to trochę co pływa w wodzie, to są wypłukane przez prąd wodny.

Miałem na myśli całą tom resztę, co pływa w kolumnie wody i przejdzie przez rurę ssącą odpieniacza i zostanie częściowo wykończone przez wirnik i dodatkowo poczęstowane O3. Pisałeś że urobku w kubku masz więcej, więc różnicę tą spowodował ozon. Biorąc pod uwagę sprawność pienidła to do refugium też poleciało, ale już  3-4 razy więcej tej różnicy w urobku, z czego akurat glony są bardzo zadowolone :)

Redox podwoił ci się w tak krótkim czasie, czy to nie za szybko?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

aha ok pod tym względem się zgadzam z Tobą :), co do szybkości to stosuję ozonowanie od początku czerwca więc to raczej łagodne przejście, dawkę ustalałem metoda prób, jak dałem 5mg/h, redoks nawet nie drgnął, na 10mg/h raz rósł raz spadał a jak ustawiłem 15mg/h to zacza codziennie rosnąć o 10-15 punktów, w pewnym momencie przestał rosnąć i zatrzymał się oscyluje mi w okolicy między 400-430 tak więc wydaje mi się ze dawka jest w sam raz na mój zbiornik w takim obciążeniu prawdopodobnie z czasem jak będę dokładał zwierzaki to i dawkę ozonu bedę musiał odpowiednio dopasowywać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dodam że pisałem ostatnio z człowiekiem który używa takiego samego jak ja tylko najmocniejszej wersji 200mg/h przez 24 godziny na dobę na maksa, nie mierzy redoksu ale też nie chwali się co tam się dzieje u niego w akwarium

 

Raczej nie wróżę dobrze.

 

Chyba że akwarium to sama skała i 20 ryb na każde 100 litrów wody w akwarium.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Raczej nie wróżę dobrze.

 

Chyba że akwarium to sama skała i 20 ryb na każde 100 litrów wody w akwarium.

wiesz z tego co pisał Ci co go namówili robią tak samo i to mocniejszymi ozonatorami nie wiem, jak wolę do tematu podejść ostrożnie, docelowo chciałbym utrzymać redoks powyżej 350 ale nie więcej niż 450, i prawdopodobnie w miarę upływu czasu i dokładania nowych zwierzaków dawkę ozonu będe musiał zwiększyć albo i nie wszystko pokaże czas, na razie zostawiam jak jest i obserwuje :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Granice które sobie wytyczyłeś są rozsądne.

 

Nie bardzo się na tym znam, raczej intuicja mi to podpowiada, że zasoby zbiornika z którymi ozon teraz reaguje w końcu się wyczerpią, a dokładanie życia może tego nie zrównoważyć i dawkę trzeba będzie zmniejszyć.

 

W każdym bądź razie lepiej zachować czujność :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Granice które sobie wytyczyłeś są rozsądne.

 

Nie bardzo się na tym znam, raczej intuicja mi to podpowiada, że zasoby zbiornika z którymi ozon teraz reaguje w końcu się wyczerpią, a dokładanie życia może tego nie zrównoważyć i dawkę trzeba będzie zmniejszyć.

 

W każdym bądź razie lepiej zachować czujność :)

 

Tez tak może być dla tego dodatkowo nad wszystkim czuwa miernik ORP, jeżeli redoks przekroczy 450 miernik wyłączy ozonator, więc jeżeli twoja intuicja się nie myli po prostu w pewnym momencie zbiornik się ustabilizuje że ozonator nie będzie się włączał wcale lub sporadycznie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No faktycznie pisałeś o zabezpieczeniu, kłania się u mnie czytanie ze zrozumieniem, a nie w locie :D

Jak tak to w porządku, idę spokojnie spać ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko pięknie tylko ten z stres czy elektroda dobrze mierzy, czy się nie zabrudziła, kiedy trzeba ją wymienić. Generalnie skórka nie warta wyprawki. Powierzanie akwarium elektronice - nie jestem fanem takiego rozwiązania. Kupiłem sobie worek węgla i przy obecnym zurzyciu starczy mi na 10 lat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko pięknie tylko ten z stres czy elektroda dobrze mierzy, czy się nie zabrudziła, kiedy trzeba ją wymienić. Generalnie skórka nie warta wyprawki. Powierzanie akwarium elektronice - nie jestem fanem takiego rozwiązania. Kupiłem sobie worek węgla i przy obecnym zurzyciu starczy mi na 10 lat.

Widzisz kupiłeś worek węgla wiec raczej nie będziesz szukał innych metod na klarowanie wody, więc jesteś od razu nastawiony na nie dodatkowo boisz się elektroniki dlatego nie wiesz co tracisz ;) ,nie przeczytałeś też od początku to Ci odpowiem że ozonator nie chodzi u mnie 24 na dobę tylko zawsze po karmieniu, a karmię 3 razy dziennie przez godzinę, czyli zawsze ozon ma co robić, sterownik orp jest tylko po to aby kontrolować i w razie wu jest dodatkowym zabezpieczeniem, kolejnym zabezpieczeniem jest twój własny węch, jeżeli czujesz ozon to jest sygnal że ozonator nie ma czego robić w akwarium i albo trzeba go wyłączyć albo zmniejszyć dawkowanie, napiszę jeszcze że dobór ozonatora to podstawa, ja jadę na jakiejś minimalnej dawce, generalnie przyjmuje się 10mg na godzinę na 100l wody, u mnie jest 500l wody czyli 50mg jest dopasowany do mojego litrażu.

Odpowiadając na twoje pytanie to żaden stres tylko kwestia wiedzy, jak z każdym urządzeniem ktore jest w akwarium jak wie się co się robi, ale ryzyko zawsze jest dla przykładu odpieniacz może przelać  cały urobek, pompa może się spalić jak nie będzie Cię cały dzień w domu i ryby się poduszą, grzałka się zatnie i zagotuje Ci akwarium, przykładów masz dużo, żeby mieś 100% spokój musiał byś sprzedać akwarium :biggrin:

 

Reasumując moim zdaniem każdy robi jak uważa i w jakimś stopniu nikt nie ma wpływu na awarie takiego czy innego sprzętu, ale nigdy nie rozumiałem negowania czegoś kiedy się nawet nie spróbowało, ja dla przykładu jestem przeciwnikiem węgla używałem testowałem i wiem że w wielu przypadkach oddaje masę fosforanów do wody nawet ostatnio bawiłem się w testy, ozonator uwolnił mnie od węgla, woda jest krystalicznie czysta nie osiągniesz tego na węglu poza tym ozonator mocno dotlenia wodę, poprawia prace odpieniacza niweluje wiele mikrobów z wody ogólne zapewniając dużo lepszą kondycję zbiornika, ale tak jak pisałem osiągnąć to można na wiele sposobów ja jestem leniem i zawsze szukam tych najłatwiejszych :grin:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ozon u siebie ćwiczyłem 8 lat temu, efekty mierne. W końcowym rozliczeniu chodzi o koszty, węgiel u mnie wychodzi taniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ozon u siebie ćwiczyłem 8 lat temu, efekty mierne. W końcowym rozliczeniu chodzi o koszty, węgiel u mnie wychodzi taniej.

oooo to czemu się nie udzielasz, dlaczego mizerne? ja po 3 tygodniach widzę ogromna żeby nie napisać kolosalną różnicę, jakim ozonatorem podawaleś jakie dawki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko pięknie tylko ten z stres czy elektroda dobrze mierzy, czy się nie zabrudziła, kiedy trzeba ją wymienić. Generalnie skórka nie warta wyprawki. Powierzanie akwarium elektronice - nie jestem fanem takiego rozwiązania. Kupiłem sobie worek węgla i przy obecnym zurzyciu starczy mi na 10 lat.

 

Z uwagi że jestem teraz na urlopie i jest trochę więcej czasu na edukację z zakresu morszczyzny, to googluję sobie trochę po sieci.

 

Kilka dni temu trafiłem na stare posty o ozonie i wielu kolegów wspomniało o Tobie, że masz w tym temacie bardzo duże doświadczenie i ogólnie jesteś zadowolony.

Efekty w zbiorniku bardzo dobre miałeś, ale chyba stosowałeś bardzo malutkie daweczki O3.

 

Czy coś złego się wydarzyło ?

Proszę napisz Jacek coś więcej, bo ostatnio sam rozważałem ozon u siebie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z uwagi że jestem teraz na urlopie i jest trochę więcej czasu na edukację z zakresu morszczyzny, to googluję sobie trochę po sieci.

 

Kilka dni temu trafiłem na stare posty o ozonie i wielu kolegów wspomniało o Tobie, że masz w tym temacie bardzo duże doświadczenie i ogólnie jesteś zadowolony.

Efekty w zbiorniku bardzo dobre miałeś, ale chyba stosowałeś bardzo malutkie daweczki O3.

 

Czy coś złego się wydarzyło ?

Proszę napisz Jacek coś więcej, bo ostatnio sam rozważałem ozon u siebie :)

 

Dokładnie co się stało że jesteś na nie ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chłopaki myślę też, że to nie jest tak że ozon = węgiel jeśli chodzi o działanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chłopaki myślę też, że to nie jest tak że ozon = węgiel jeśli chodzi o działanie.

 

Zgadzam się, no chyba że weżniemy pod uwagę tylko zdolność do klarowania wody. Temat ozonu jest dużo głębszy i rozleglejszy, zresztą węgla też, którego nie którzy boją się używać bo potrafi zabić korale w jeden dzień. Ja tak nie uważam i sam go stosuję ;)

 

Po przeczytaniu wielu tematów o ozonie, w zasadzie cała sprawa sprowadza się do sporu jak długi jest rozpad O3 i czy nie przedostaje się dalej do baniaka mogąc wyrządzić dodatkowe szkody, plus kilka innych rzeczy.

 

Sugeruje się żeby na wyjściu z odpieniacza czy napowietrzacza, w zależności co kto sobie używa, znajdował się w celu wyłapania resztek O3, nic innego jak węgiel. No i dla tych co uważają że węgiel jest be, mamy impas, bo on nie wyłapuje tylko O3, ale nadal działa tak samo jak w systemie bez ozonu.

 

Meritum sprawy nie znalazłem, bo zawsze jest jakieś za i przeciw, czyli klasycznie temat rzeka.

 

Jeśli chodzi o potencjał redox, no cóż, niektórzy mają 200 i z tym żyją, a ich baniaki są zdrowe i ładne, czyli następny temat rzeka.

 

Po głębszych przemyśleniach zaczynam powoli rozumieć przekaz od Jacka, że skórka nie warta wyprawki i koszty wyższe,bo warto by jednak ten węgiel dodatkowo w systemie mieć, kto wie, może i jeszcze większe ilości niż w systemie bez ozonu.

 

Uwzględniając jeszcze ciągły nadzór , a i efekty nie są takie jak byśmy sobie tego życzyli, może faktycznie nie warto?

Zobaczymy, może się kolega jeszcze raz wypowie :p

 

Na dzień dzisiejszy ostudziłem trochę swoje zapędy do ozonu, chyba że ktoś mnie przekona że jest inaczej  :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nom szkoda Jacek rzucił kamyk do wody i zniknął jak ten kamyk :biggrin:, a z tego co pisze Mariusz to kopalnia wiedzy jeżeli chodzi o ozon, bo jak rozglądałem się i szukałem informacji o ozonowaniu nikt nie chciał się wypowiadać czy to tutaj czy na forum "nano-reef", za to dużo głosów że jest zły a jak się popytać dlaczego wszyscy milkną, nie wliczam w to przepisywaną z sieci teorię o ozonie i nic tylko się uczyć samemu na błędach niestety, ja nie używam węgla na wyjściu z odpieniacza, jak się pojawi zapach ozonu to po prostu znak ze dawki ozonu trzeba zmniejszyć koniec i tyle filozofii, panowie spokojnie ilości ozonu generowane przez ozonatory akwariowe są tak groźne dla człowieka jak promieniowanie uv w zachmurzony dzień na plaży, nawet jeśli kupisz najmocniejszy ozonator akwariowy i będzie chodził 24h na dobę ( no chyba że ktoś się zamknie z ozonatorem w lodówce na 24 godziny) to więcej ozonu się na wdychasz na powietrzu po burzy, nie popadajcie panikę ozon jest nietrwały i bardzo niestabilny, poza tym ozon stosuje się w kosmetyce i medycynie do pobudzenia układu odpornościowego:

 

-https://oczymlekarze.pl/profilaktyka-i-leczenie/prezentacje/2186-ozon-recepta-na-zdrowie

 

ogólnie na własnym doświadczeniu mogę powiedzieć tyle, wystarczy że się pojawi chociaż jeden głos który straszy i już zapał wszystkim przechodzi, czy to chodzi o ozon czy o inną niepopularną technikę co do porównywania z węglem zależy po co ktoś stosuje węgiel, jeżeli tak jak ja do klarowania wody, to ozon jest nieporównywalny z węglem bo węglem nigdy nie osiągniesz takich efektów jak ozonem. Tak jak pisałem wcześniej niestety nikt nie chce się dzielić wiedzą w tym temacie więc swoje wnioski będę mógł opisać za pół roku może rok, na tą chwilę odczuwam same plusy dodatnie używania ozonu, co do opłacalności też się nie zgodzę prawidłowe użytkowanie węgla to konieczność jego wymiany co 2-3 tygodnie, chociaż też czytałem ze węgiel swoje właściwości traci już po około tygodniu i jego uzasadniona obecność po tym czasie w akwarium to tylko jako bardzo dobre ze względu na powierzchnię dla bakterii medium filtracyjne, tak więc reasumując wymieniając prawidłowo węgiel ile by to kosztowało np:, Aquela za dwa woreczki po 500g, a ile kosztuje ozonator np taki jak kupiłem ja weipro o wydajności 50mg/h, który jest dedykowany do akwariów morskich o pojemności do 500l, każdy musi sobie sam przekalkulować za i przeciw.

 

Podsumuje tą moją tasiemczą wypowiedz, tylko tym że każdy powinien robić jak uważa, przytoczę tylko sytuację jak byłem zmuszony wysterylizować skałę wybielaczem, zaraz było masę negatywnych opinii łącznie z takimi ze akwarium mi wybuchnie i nie powinienem mieć wogóle morskiego hehe, a tu wszystko ma się świetnie i kilka osób po mnie stosowało ta metodę i pisali do mnie na priv bo oficjalnie się boją fali hejtu :), ale dodatkowo zawsze kieruję się zasadą, że to co działa u mnie nie koniecznie musi działać u Ciebie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taka prowda :p

Napisał byś coś o ozonowaniu a nie język pokazujesz  :lol:,

wiesz Krzysiek ja jeszcze postawiłem na ozon z jednego powodu ponieważ nie mam zamiaru robić podmian tak jak Ty i nie robię ich od startu akwarium liczę że pomoże w utrzymaniu dobrej jakości wody ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od chemicznej strony ozonowanie wody prowadzi do utlenienia zawieszonych w niej bakterii oraz wirusów. Ozon prowadzi do rozpadu błony komórkowej, utlenia lipidy. Zapewne ten efekt jest odbierany jako klarowanie wody (usuwanie tłuszczy). Jednak podczas ozonowania zachodzą procesy w których wytwarzają się aldehydy i ozonki. Ozon silnie wiąże żelazo, mangan, magnez, brom. Myślę, że akwaryści zaczęli stosować węgiel na wylocie z odpieniacza do któ©ego podawany był ozon na skutek tzw działań eksperymentatorskich... Nie mając na uwadze, że proces ozonowania poza wybiciem flory bakteryjnej powoduje powstawanie substancji toksycznych, kancerogennych np. bromianów. Węgiel jako "eksperyment" w takich systemach eliminował te substancje. Myślę, że ozonowanie nie ma prawa zastąpić węgla w procesie wyłapywania toksycznych związków w wodzie akwaryjnej. 

Ponadto np ozonowanie ma zerowy wpływ na stężenie amoniaku, związki te nie reagują bezpośrednio ze sobą co też daje do myślenia. Zwiększenie potencjału redukcyjnego wody ma tak naprawdę związek z procesami chemicznymi w których powstają rodniki OHO. 

 

Tyle z mojej strony i nie mam żadnego praktycznego doświadczenia z ozonowaniem akwarium. Mam jedynie doświadczenie z ozonowaniem jako elementem dezynfekcji powierzchni użytkowych ;-) np. laboratoriów. 

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×