Skocz do zawartości
RedBullpl

Morze irlandzkie I zycie...

Rekomendowane odpowiedzi

Ech, niestety pływy teraz wypadają o takich godzinach... Odpływ o 17:30, niebo pochmurne, ciemno, ciężko było coś tam wypatrzyć. Trafiłem na taką białą babkę kopiącą, ale miała ze 4cm i dostała takiego przyspieszenia (na widok siatki), że wzrok nie nadążał zobaczyć gdzie uciekała. Za to ślimaków, krabów itp sporo. Jednak od początku szedłem tam z myślą o tych babkach... Przejdę się znowu w jakiś bardziej słoneczny weekend. Jeszcze jest tu taka gadzina podobna do Salariasa, też wyłazi z wody, ale to cwaniak i z daleka widzi i ucieka. Jego największa szansa jest złapać na wędkę ;) tyle że przestałem tu wędkować po tym jak drugi raz wyciągnąłem fokę z wody...

Jutro pojadę po samą wodę, niech się kręci...

19 godzin temu, Many 1974 napisał:

Ech, ta tęsknota za wodą:yes

Pewnie. Tak sobie pomyślałem że zrobię low-tech baniak z tym co mam tutaj na plaży. Są rybki, kolorowe ukwiały... Mam jakieś stare szkiełka w domu, stoją puste...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I jak tam, nalałeś już wody z oceanu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie było warunków na plażowanie, jakieś huragany i deszcze tu przygnało :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W weekend ma przyjść spore ocieplenia

Wysłane z mojego LG-H815 przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No widzisz Michał, będzie ciepło, widzę że musimy Cię trochę pogonić z tym zalewaniem szkiełka, bo coś za bardzo się ociągasz:D

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brak inspiracji Mariuszu.

Nie wiem czy chciałbym szkiełko takie jak wcześniej, tzn - skałka, piasek i patyczki. Przez te 5 lat nic się nie zmieniło w hobby, nie ma niczego nowego do testowania, jakiegoś rewolucyjnego zwrotu w metodach prowadzenia zbiornika. 

Niegdyś z bijącym sercem i wypiekami na twarzy spędzałem całe godziny przed akwarium patrząc co wychodzi ze skały, w nocy czaiłem się z latarką by zaskoczyć jakiegoś stwora ukrywającego się za dnia.

Potem rozebrałem tą 600kę bo przestała cieszyć i stała się tylko kolejnym obowiązkiem. Muszę wymyślić sobie akwarium takie jakiego nie miałem, na przykład nasypać dużo piachu i kupić Iglicznie, może jakieś koniki morskie... Coś innego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Michał napisał:

Muszę wymyślić sobie akwarium takie jakiego nie miałem, na przykład nasypać dużo piachu i kupić Iglicznie, może jakieś koniki morskie...

To jeszcze szybciej Ci się to znudzi 😛 myślę że przy tych zwierzątkach bardzo mało się dzieje, są za leniwe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dajcie mi pomieszczenie i w nim kilka pojemników po 2000l, kilkanaście mniejszych i zrobię wam polski program rozmnażania pokolców, krewetek itd. (pokolcy? 😜 ) Sukces z Błaznami tylko narobił mi apetytu na podniesienie poprzeczki i pójście dalej tą drogą. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzę że nie rajcuje Cię łażenie utartymi szlakami, masz duszę odkrywcy, ale to dobrze, więc startuj z jakąś hodowlą.

Powiem szczerze że mnie też kusi taka hodowla, chyba kupię parkę błaznów i spróbuje sił;) , a potem 50-100 takich biało-czerwonych brzdąców, w moim czarnym 400 litrowym zestawie pięknie by kontrastowało.

Z tymi koralami to dużo przygotowań, walki dla krótkiej chwili chwały, a potem znów coś się pochrzani, i tak w kółko,  a tak jak odchowasz taki miot, to masz 100% satysfakcji:)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Michał, przecie acropory są bezobsługowe 😙 Sądzę, że sztuczka polega na tym by akwarium nie było za duże do okresowej obsługi czynności najmniej lubianych. A szukanie piątej odmiany koloru i łuny nad polipem prawidłowo wypolipowanym to przygoda sama sobie 😁.

A'propos rybek muszę się przyznać, że łazi za mną taka myśl by dorobić się pary Chełmonów, stworzyć warunki do naturalnego zachowania w parze i wiadomo  rozmnożyć.. Od kiedy miałem sposobność zaobserwować pary Chełmonów w naturze - ich sposób zachowania, wzajemnego dbania, silne relacje .. niesamowite wsród ryb. Nawet nie zdajemy sobie sprawy, trzymając pojedyńczą sztukę w akwarium, że to b. nienaturalne dla tego gatunku.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×