Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć, dostałem od kolegi szczepkę, nic szczególnego, kolor szaro/bury... Po jakimś tam czasie się pięknie wybarwiła ale ok. 2 tyg. temu zauważyłem brązową plamkę (wielkość tego odrostu acry = ok. 1,5cm, czyli plamka ma ok 8mm dł.), fakt wcześniej tak dokładnie jej nie oglądałem. Wczoraj odebrałem lusterko z naprawy więc pstryk, no i nie wiem, czy to przypadkiem nie jakiś płaziniec? Trochę mi nie pasuje, bo np. wydaje mi się, że stoi w miejscu, jest "na widoku", a one zwykle raczej od niewidocznej strony się lokują i poza tym co widać, koralik raczej nie grymasi ale no nie wiem... Spotkał się może ktoś z Was z czymś podobnym?

Normalnie nie zawracałbym Wam głowy, tylko wypłukałbym koralika ale ten akurat jest wklejony w skałę, którą już oblał, także by wypłukać raczej musiałbym ułamać ten 1,5 cm kawałek...

vB2JWJw.jpg

Tyb6xcO.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja miałem płazińce wielkości od 1 do 2 mm i dużą ilość, u Ciebie widać tylko jedno przebarwienie lecz dosyć duże.  

 Ciężko określić czy to na pewno robal,  lecz ja bym Jarku nie ryzykował tylko do porządku kąpiel.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I co? Przemieścił się? Widać dziury gdzie wyżarł tkankę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szpilką testowo dziabnąć ?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, walpie napisał:

Ja miałem płazińce wielkości od 1 do 2 mm i dużą ilość, u Ciebie widać tylko jedno przebarwienie lecz dosyć duże.  

 Ciężko określić czy to na pewno robal,  lecz ja bym Jarku nie ryzykował tylko do porządku kąpiel.

Szkoda mi od razu łamać, tym bardziej, że drugi patyk jest niewiele większy...

45 minut temu, Michał napisał:

I co? Przemieścił się? Widać dziury gdzie wyżarł tkankę?

Dzisiaj bez zmian, żadnych szkód nie widać 

16 minut temu, Arturro napisał:

Szpilką testowo dziabnąć ?

 

No dobre ? jutro dziabnę i się zobaczy. 

A tak sobie jeszcze myślę, że może to być jakaś zmiana chorobowa, a nie pasożyt?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obstawiam reakcję pigmentu korala na określone np światło, ot takie piegi na skórze. Nie wygląda mi to na flatworma.

Może to coś w ten deseń:

ps. polecam oczwiście cały wykład

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za wypowiedź Paweł, no właśnie jest to dziwne... dzisiaj dziabnę/zarysuję igłą i cyknę fotkę, ciekawe co wyjdzie. Tymczasem zestawiłem sobie obok siebie fotkę z wczoraj i względem przedwczorajszej są jakieś tam małe różnice.

Wykład obejrzę pewnie jakoś wieczorem - dzięki. Tak przy tej okazji kolejny raz uzmysławiam sobie jakim ignorantem jestem, np. w zestawieniu z Tobą, w kwestii posiadania/pozyskiwania wiedzy o naszym hobby...

F1WVlC0.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dopiero wczoraj dziabnąłem, no i jednak dziad cholerny płazińcowaty, odkleił się od korala i chciał spier...ć więc szybka akcja ze szczypcami no i gloria ;) Wieczorem pstrykam fotkę i widzę, że albo się podzielił na szybko albo były dwa - widać na dole z prawej odrostu coś, czego wcześniej nie było...

a9eFEu1.jpg

No to dzisiaj próba odłupania korala do moczenia - zamiast kawałek z koralem pół skały się odłupało z dwoma innymi koralami... Więc tą połówkę do wiaderka i tu już łątwo poszło :) koralik wykąpany (jeden dziad się oderwał i poszedł w kibel) i przyklejony do podstawki. W sumie, to teraz ta przepołowiona skałka nawet mi się podoba i chyba lepiej pasuje, także nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No proszę, ale jednak robak.. dzięki za info

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za podzielenie się z nami tym doświadczeniem ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma za co, zawsze to jakaś nowa obserwacja i doświadczenie. Nauka dla mnie taka, że na pewno lepiej korali nie kleić bezpośrednio do skały, a dwa że jak coś podejrzanie wygląda, to profilaktycznie wykąpać. Tego też za jakiś czas wykąpię ponownie, bo dziadostwo jakieś jaja pewnie zostawiło w prezencie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się

Komentowanie zawartości tej strony możliwe jest po zalogowaniu



Zaloguj się

Strony zaprzyjaźnione z reefclub.pl

Portale społecznościowe

×