Skocz do zawartości
Rafik73

Prąd w akwarium

Rekomendowane odpowiedzi

Hej 

Czy  kroś z was mierzył prąd w akwarium ?

Ja zobaczyłem , że jak stoję na gresie i wsadzam łapki do akwarium to coś mnie mizia ;)

Wziąłem miernik i jak chodzi chłodziarka jest 25V a jak wyłącze ją jest 9V 

Co wy na to ??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znalazłem odpowiedz :

 

Prąd z niczego…

Morskie akwarium jest książkowym kondensatorem. Odizolowanym szkłem układem wypełnionym elektrolitem, czyli słona woda. Wystarczy go naładować by posiadał potencjał elektryczny. Czyli jednak przebicie? Nie! Pole elektromagnetyczne wystarczy. Tworzą je pompy, grzałki, lampy oraz same przewody, w których płynie prąd. Na dodatek nie tylko te, które są bezpośrednio zanurzone w wodzie, ale także te w bliskim sąsiedztwie naszego zbiornika. Dlaczego więc doznajemy pieszczot, których nie doświadczają mieszkańcy akwarium? A no, dlatego, gdyż potrzebna jest różnica potencjałów by popłynął prąd. W odizolowanym środowisku, pomimo obecności ładunków, potencjał jest zerowy, gdyż nie ma się, dokąd przemieszczać. Inaczej sprawa wygląda, gdy stajemy się łącznikiem pomiędzy niskim potencjałem wilgotnej od narozlewanej solanki podczas prac akwariowych podłogi, czy właśnie wspomnianej obudowy lampy, a wodą, która zgromadziła ładunki elektryczne. Mogą się wtedy przemieścić, co też z radością czynią: -) Potrzebne namacalne dowody? Weźmy, miernik napięcia. Ustawmy na pomiar napięcia zmiennego i zanurzmy obie sondy pomiarowe w akwarium. Ile? A no nic. Wiec ryba czuje nic. Ale pozostawcie jedna elektrodę zanurzona w wodzie, a druga dotknijcie bolca uziemiającego w waszym gniazdku elektrycznym lub np. niepokrytej farba części grzejnika (np. przy zaworze). I co? A no właśnie… I wcale nie mówimy tu o niskich napięciach. Okazuje się, że sporych rozmiarów akwarium domowe z dużą ilością sprzętów na 240V może indukować napięcia powyżej 100V!!!
„A ja nic nie czuje i mi dobrze z tym!” I alleluja z tego powodu!. Oznacza to, że albo masz wyjątkowo dużą oporność skóry i nie jesteś atrakcyjny dla ładunków, jako przewodnik, albo ładunki nie gromadzą się w Twoim zbiorniku, ponieważ mają którędy „uciec”. A to oznacza, ze woda jest połączona z „czymś” i nie jest to dobry zwiastun, gdyż tak być nie powinno. Lepiej mieć kontrole. I w tym artykule właśnie zajmiemy się taką „kontrolowaną ucieczką ładunków”.
Jakiś czas temu na prośbę Bartka wykonałem prosty układ uziemiający akwarium na czas prowadzonych w nim prac. Urządzenie miało, po pierwsze zabezpieczyć akwarystę przed nieprzyjemnymi ukłuciami prądu podczas wkładania rąk do wody, a po drugie miało też zabezpieczyć przed porażeniem prądem na wypadek przebicia elektrycznego np. spowodowanego potłuczoną podczas prac grzałką. Urządzenie działa już u Bartka ponad rok, więc zostałem poproszony o napisanie artykułu na temat, jakim jest porażenie prądem elektrycznym przy okazji naszego hobby.

Uziemiacz – widok urządzenia prototypowego, nazwanego robocza Dance Breaker.

Wewnętrzny wygląd uziemiacza prototypowego

Urządzenie, o którym mowa załącza uziemieniewody na czas prac przy akwarium. Zapytacie być może, dlaczego nie uziemić wody na stałe? Odpowiedź, choć mało oczywista, jest dość logiczna. Dla zbiornika i jego żywych mieszkańców nagromadzony ładunek jest obojętny, zgodnie z tym, co wskazał nam miernik. Jednak stałe uzmiennienie przeobraża nasz kondensator w przewodnik, a to już nie koniecznie musi obojętnym pozostać. Dodatkowo, taki trwały przepływ prądu będzie namiętnie zakłócał nam odczyty z sond pomiarowych, działających na zasadzie pomiaru różnicy potencjałów właśnie, czyli zdecydowanej większości elektrod używanych przez nasze komputery akwarystyczne. Osobną sprawą jest dysocjacja elektrolityczna solanki, w wyniku, której do wody mogą dostać się jony metali np. miedzi.

Opisywany tu układ jest po prostu przekaźnikiem sterowanym przełącznikiem, który zamyka obwód pomiędzy wodą, a bolcem zerowym w gniazdku elektrycznym na czas, prac z rękami w akwarium. Podczas załączonego uziemienia, co kilkanaście sekund układ będzie generował sygnał dźwiękowy, aby nie zapomnieć o jego wyłączeniu.
Najpierw oczywiście BHP :

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś to elektryk łapał jedna ręka kaloryfer, oblizywał palec drugiej reki i wsadzał w gniazdko i sprawdzał czy dobrze prąd płynie. A to całe lgbt i inne wymysły prowadzą do uziemienia akwariów. ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się

Komentowanie zawartości tej strony możliwe jest po zalogowaniu



Zaloguj się

Strony zaprzyjaźnione z reefclub.pl

Portale społecznościowe

×