Skocz do zawartości

Reaktor wapnia


Rekomendowane odpowiedzi

Mam okazje uruchomić u siebie reaktor wapnia. Z racji tego, że wiele elementów już mam a inne ew. dostanę (sam reaktor) więc pytam o zasadność tej metody uzupełniania braków. Jaki zasyp polecacie? Od ilu litrów warto albo od kiedy zaczyna się sens stosowania i czy w ogóle tego typu urządzenia. Na co zwrócić uwagę przy ew. samym wyborze reaktora.

 

Na tą chwilę u siebie podaję 2311 ml płynów tygodniowo więc czy jest sens kombinować a może jednak warto? Doradźcie coś :) 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Odpowiedzi 281
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Top użytkownicy w tym temacie

Popularne posty

Zobaczysz po szybach, czy masz nadmiar czy niedobory. Według mnie reaktor da radę.  Montipora samarensis, masz???  To też jest niezły wskaźnik poziomu mikro.  

Dodane grafiki

W każdym litrażu da radę.

Podłączasz reaktor, ustawiasz przepływ powiedzmy na 3l/h, potrzebujesz dużo KH i Ca to dajesz 70 bąbelków CO2 na minutę, masz nano 100l, dajesz 10 bąbelków na minutę :)

Te kontrolery pH i inne historie są Ci potrzebne jak piąte koło u wozu.

 

Reaktor powinien być solidnie wykonany, koniecznie recyrkulacyjny (są jeszcze te starego typu w sprzedaży?). Ja mam Delteca i nie ma się do czego przyczepić.

 

Ustawienie jest proste jak Balling, tylko że potrzebujesz kilka dni by się idealnie wstrzelić z dawką CO2. Tak samo Ballinga ustawiasz aż znajdziesz dawkę.

 

Podstawa - zawór na butli CO2 - ja wziąłem Tunze po eksperymentach z jakimś no-name. Tunze ustawiłem 40 bąbelków i za 3 dni leciało 40 bąbelków.

No name ustawiłem 40, to na drugi dzień rano leciało 15 i takie tam historie horrory ;)

 

Zasypy testowałem KZ i Rowalith, oba super. Wiem że przy jakichś niepewnych i tańszych ludzie mają duże problemy z PO4.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Reaktor jeżeli będzie to tylko recyrkulacyjny zresztą made in Krzych lub w innym wypadku to tylko pewnie Deltec ten chyba 501?. Jak się zdecyduję na wprowadzenie takiej zmiany to będę mógł go uruchomić dopiero za 10-14 dni dlatego wolę zapytać bardziej kumatych w temacie czy w ogóle ma sens się w to bawić. Co do zasypu to słyszałem, że przy słabych są jaja ale nie wiem czy to też nie dotyczyło innej kwestii. Co do sondy i pomiaru pH to tutaj mam wolne gniazdo w APEXie więc w razie czego nie powinno być problemu ze sterowaniem elektrozaworu.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie tak jak ci Michał napisał dobry zasyp regulator i nic więcej nie trzeba 3 lata używam swojego bez większych zmian trochę ci zajmie ustawienie dlatego należy zacząć od małej ilości co2. Trochę potrwa zanim pH w reaktorze spadnie ale jak już zacznie działać to będzie stabilnie i wszystkiego tyle ile trzeba. Ja przeplyw przez reaktor mam ustawiony 4l/h za pomocą zaworu do nawadniania założonym na wylocie. Zasilany natomiast z pompy powrotu. Żadnych kontrolerów żadnych dodatkowych pomp żadnych elektrozaworow.

Co do zasypu ja używam martwych korali tani i skuteczny po4 jakoś nigdy mnie nie martwiło raz reaktor nie jest w stanie znacznie podnieść po4 przy przepływie 4l/h a dwa system dobrze sobie radził z usuwaniem po4.

 

 

Sent from my GT-N7105 using Tapatalk

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak już ustawisz to tylko dosypujesz żwiru raz na kwartał i zmieniasz butlę z CO2.

Samograj.

 

Tylko kup dobry zawór na butlę.

Sonda pH niepotrzebna.

 

Ustawiasz na zaworze max 0.5 bara, przepływ przez reaktor 3-4l/h.

20 bąbelków na minutę CO2 i mierzysz każdego dnia KH. Dodajesz, odejmujesz kilka bąbelków aż ustabilizujesz.

Po tygodniu będziesz czuł ile czego.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przy dużym słodkim utrzymując pH na poziomie 6.2 butla 6kg wystarczała mi na rok więc tu taka 4kg powinna dać radę na rok spokojnie a nawet dłużej ew. coś mniejszego 2 lub 4kg max.

 

Powiedz mi czy warto jeszcze dokładać dodatkowy filtr aby wyłapywać resztki CO2 i drobinki odcieku?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ustawiasz wylot z reaktora blisko wlotu odpieniacza i nie trzeba dodatkowej komory odciek trafia do pienidla i nie ma problemów ze zbędnym co2. Dwa musiał byś naprawdę spory odciek żeby miało to wpływ na ph

 

Sent from my GT-N7105 using Tapatalk

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra taki dżołk :) wiem, że da radę a CO2 pięknie się ulotni. Ja widzę tego taką zaletę, że odzyskam miejsce, które teraz jest zajmowane przez baniaczki 5L na płyny a więc wcale nie mało i dostawię tylko jedna butlę na którą miejsce mam. Kolejna to pewnie stabilniejsze parametry (chyba?) a co sądzicie o jakości pierwiastków w porównaniu do prochów? Będzie tutaj mieć jakiś wpływ na same korale?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też mi się tak wydaje, że właśnie powinien być lepiej tolerowany przez korale. Co do dozowania to ja na teraz mogę najwyżej dzielić na 24 dawki a tu będe miał full wypas :) nie pozostaje nic innego jak opowiedzieć się po stronie  takiego reaktora :p

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszytko kwestia wysterowania, ustawisz według potrzeb i będzie git, da radę przy małych i przy dużych baniakach.

Sam zasypuje żwirem koralowym od bardzo dawna, uważam, że nie ma co przepłacać. PO4 - 0.00

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piotr, właśnie takiego żwiru używam.

Nie mam wkładki z magnezem do reaktora bo jadę na soli BT a jak wiadomo ona ma magnez w przedziale 1500-1600 i podmianę utrzymują mi mg na poziomie ok 1200 - co mnie zadowala.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...