Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Sera Siporax,
dla jednych Święty Graal akwarystyki, cudowne medium filtracyjne któremu przypisywane są wręcz fantastyczne właściwości.
Dla drugich jedno z wielu tego rodzaju mediów wspomagających filtrację biologiczną, rzecz bez której można się obyć.

Pierwotnie planowałem opisać zagadnienie bardziej szczegółowo, jednak zmieniłem zdanie i zrobię to maksymalnie zwięźle.
W końcu jesteśmy akwarystami, przeważnie nie naukowcami, dodatkowo ludźmi zapracowanymi :)

Co to jest?
Sera Siporax to "rurki" ze spienionego, spiekanego szkła. Technika ich wytwarzania powoduje, że są mikroporowate.
Te mikro pory stanowią miejsce do zasiedlenia przez bakterie odpowiedzialne za nitryfikację i denitryfikację związków amonowych rozpuszczonych w wodzie.
Zakładam że każdy z nas wie co to jest cykl nitryfikacyjny, więc nie będę tutaj kontynuował tego wątku.

Moda na Siporax w akwarium morskim.
Jak wszystkie inne mody, powstała gdy ktoś pokazał w internecie piękne akwarium, w którym zastosowano dany produkt.
Nie było to nowe medium, gdyż było stosowane w ogrodowych stawach i akwariach tropikalnych od ponad dekady.
Siporax na salony akwarystyki morskiej wprowadził Carlinhos Moreno, Brazylijczyk, profesjonalista zakładający "komercyjne" akwaria dla mniejszych i większych klientów.
Zaprezentował on światu swoje akwarium, gdzie zamiast sumpa były kosze pełne Siporaxu, akwarium bardzo atrakcyjne.
Podobne systemy budował dla swoich klientów. Duże akwaria o litrażu liczonym w tysiącach litrów, gdzie jako filtrację, obok odpieniacza, umieszczano pojemniki z setkami litrów Siporaxu.
Wkrótce pojawili się naśladowcy, można powiedzieć że Siporax stał się podstawą filtracji i wizytówką zbiorników z Południowej Ameryki.

Wkrótce te domowe rafy zostały zauważone na największych Amerykańskich portalach akwarystycznych i tak zaczęła się moda na Siporax w akwariach morskich na całym świecie.

Jak w przypadku innych metod, jednemu Siporax działa, drugiemu nie.
Są piękne akwaria z Siporaxem, tak jak są i zbiorniki bardzo przeciętne.

Wątek ten zakładam by podzielić się ze społecznością reefclub.pl zdobytą profesjonalną wiedzą o Siporaxie. Faktami, a nie anegdotami.
Przekopałem internet, kontaktowałem się z morszczakami na całym świecie i zebrałem dla was trochę "konkretu".
A ten "konkret" jest potrzebny, bo szybka lektura różnych forów internetowych szybko wykaże opinie bardzo sprzeczne.
Sprzeczne, lecz nie podparte żadnymi dobrymi argumentami, a raczej anegdotami i własnymi wyobrażeniami.

Mam nadzieję, że ten wątek rzuci na zagadnienie trochę światła. Ale na pewno nie wyczerpuje go i liczę, że dodacie tutaj coś od siebie, opiszecie swoje doświadczenia.

Siporax na przestrzeni ostatnich dekad został kilkukrotnie przebadany przez naukowców akademickich. Stał się obiektem prac naukowych.
Dotarcie do tych materiałów pozwoliło ostatecznie obalić kilka stwierdzeń, czy też forumowych mitów krążących o Siporaxie.

W naszym wątku na reefclub.pl oprę się na dobrze opisanej pracy pod tytułem "Jednoczesna nitryfikacja i denitryfikacja przy użyciu Siporaxu".
Eksperyment przeprowadzono na wydziale Inżynierii Chemicznej na Uniwersytecie w Sydney, w 2006 roku.
"SIMULTANEOUS NITRIFICATION AND DENITRIFICATION USING SIPORAX™ PACKING P. Menoud, C. H. Wong, H. A. Robinson, A. Farquhar, J. P. Barford and G. W. Barton"

Badanie to przeprowadzono kilka razy wcześniej, na niemieckich uczelniach. Wszystkie te prace są do zdobycia w sieci.
Odsyłam do internetu by obejrzeć konkretne dane, wykresy i pełen przebieg eksperymentu.

Celem było stwierdzenie, czy Siporax może przeprowadzać jednocześnie nitryfikację i denitryfikację.
Potwierdziły to wcześniejsze, niemieckie badania, więc było to wtórne doświadeczenie.

Panowie umieścili Siporax w tubie, w kolumnie.
Obok podłączono naczynie z pożywką dla bakterii "syntetycznymi ściekami", skomplikowaną mieszankę azotanów, fosforanów i innych związków, oraz glukozą jako źródłem węgla. Te "scieki" były cały czas powoli podawane do tuby z Siporaxem za pomocą dozującej pompy perystaltycznej.
Sam Siporax "zaszczepiono" przy użyciu bakterii nitryfikacyjnych i denitryfikacyjnych używanych w miejscowej oczyszczalni ścieków.
"Ścieki" były podawane od góry, przesączały się przez Siporax, a u dołu tuby były odprowadzenie do naczynia z odciekiem.
Poziom tlenu rozpuszczonego w wodzie był mierzony na wlocie i wylocie z tuby z Siporaxem.

Eksperyment wykazał następujące fakty:

- żywe bakterie potrzebują czasu by dostosować się do nowych warunków.
W "pożywce" było również NO3. Wzrost stężenia NO3 nastapił od 17 dnia eksperymentu. Wykryto również małe ilości NO2 którego nie było w pożywce. Ruszyła więc nitryfikacja, ale nie denitryfikacja.
Naukowcy odnotowali, że to dość szybko w porównaniu z tradycyjnymi metodami oczyszczania ścieków.
Wykazano też że denitryfikacja jest zależna od nitryfikacji. I najpierw musi wytworzyć się skuteczny biofilm nitryfikatorów, by w głębi Siporaxu, w warunkach obniżonego stężenia tlenu, mogła rozpocząć się denitryfikacja.

Następnie zaczęli kombinować z przepływem i podnosić stężenie NO3, rozpoczęła się denitryfikacja.

Jak udowodniono, że denitryfikacja zachodziła wewnątrz Siporaxu?
Na forach możecie przeczytać wiele opinii od doświadczonych morszczaków, że denitryfikacja nie zachodzi w Siporaxie.

Denitryfikacja zachodzi gdy stężenie tlenu w wodzie jest niższe niż 0,5mg/l.
Podczas całego przebiegu eksperymentu podawano pożywkę z poziomem tlenu 2.0-3.5mg/l.
A w odcieku z tuby zawsze było powyżej 1.0mg/l.
Więc denitryfikacja musiała zachodzić wewnątrz Siporaxu, gdyż nigdzie indziej nie było warunków by wystąpiła.

Przy każdej zmianie warunków bakterie reagowały natychmiastowo, ale by zdążyły się dostosować i by miało to odbicie w parametrach wody, potrzebne jest 3-7 dni.

Siporax po około 40-45 dniach przestał działać gdyż nagromadził się na nim detrytus, musieli go wypłukać i potem po kilku dniach znowu zaczął działać.
Siporax musi być czysty by funkcjonował.

Ogólnie panowie naukowcy ukończyli eksperyment pomyślnie, udowodnili że w Siporaxie może zachodzić jednocześnie nitryfikacja i denitryfikacja.
Jednak rezultaty były gorsze niż u Niemców, którzy zrobili podobne ekperymenty przez nimi.
Daje to pojęcie o tym jak wiele różnych uwarunkowań ma wpływ na działanie delikatnego filtra biologicznego.

Wątek nitryfikacji i denitryfikacji w zasadzie nie wymaga komentarza.
W eksperymencie użyto Siporaxu 15mm.

Kilka faktów o Siporaxie sprawdzonych przez naukowców kontra akwarystyczne mity.

Mit: "Każdy kanalik Siporaxu ma wlot i wylot"
Prawda: 70% kanalików w Siporaxie ma wylot, a więc tylko 2/3 z nich.

Mit: "Litr Siporaxu to odpowiednik 100 kilo skały"
Prawda: 1 gram siporaxu ma 1 metr kwadratowy powierzchni. Litr Siporaxu 15mm to 268 gram.

Więc litr Siporaxu ma około 268 metrów powierzchni.

Ile ma skała? Przebadano w laboratorium kilka rodzajów skały:

Fiji - 1,14 metra kwadratowego na gram - to więcej niż Siporax!
Pukani - 0,51 metra kwadratowego na gram - to tylko połowę mniej, a nie 100 razy mniej.
Tonga - 0,10 metra na gram - co nie jest zaskoczeniem, małą porowatość widać gołym okiem i jest bardzo ciężka.

Okazuje się więc, że Siporax w wielu akwariach jest tylko kosztownym dodatkiem i ma minimalny wkład w biologiczną filtrację którą już posiadamy.
Dlatego tak wielu z nas nie widzi różnicy po wsadzeniu Siporaxu do sumpa.

Link do testu:

 




Ile Siporaxu mam użyć w akwarium?
Im więcej tym lepiej powie wam każdy sprzedawca Siporaxu :D
Myślę, że bardziej zaawansowany akwarysta wyrósł z "im więcej tym lepiej" tyczącego się światła, odpieniaczy i absolutnie wszystkiego co na sklepie ;)
Raczej szuka konkretnych informacji i optymalnych rozwiązań.

Jak robił to Siporaxowy guru Carlinos Moreno?
- brał test Hanny na NO2 - ten ULR - i mierzył poziom NO2 w akwarium.
Dokładał Siporaxu aż NO2 sięgnęło zera, lub przestało spadać. To był moment kiedy przestawał dokładać medium do systemu.
W ten sposób mierzył wydajność filtracji.
Dość zaskakujące, pewnie każdy się spodziewał że chodziło o denitryfikację.

Jak widać w każdym akwarium potrzebna jest inna ilość Siporaxu, ustalane to było indywidualnie.

Kolejna informacja, Carlinos kilka lat temu zaprzestał budowania systemów opartych na filtracji Siporaxem.
Po latach obcowania z tym medium, odkryto że w pewnym momencie następuje wyczerpanie możliwości filtra i przestaje on funkcjonować.
Podobno nie da się przeprowadzić pełnej regeneracji Siporaxu, a przy setkach litrów byłoby to dość trudne.
Może też postęp w hobby zrobił swoje i dziś stawia zbiorniki na biopelletach? Kto wie.

Jak pokazuje powyższe, dobra skała ma tyle powierzchni że nie musimy dokładać Siporaxu by wszystko efektywnie funkcjonowało.
Osiągnięcie zerowych poziomów NO3 jest jak najbardziej możliwe bez stosowania tego medium, o czym chyba większość z nas wie z własnego doświadczenia.

Mit: "Siporax usuwa PO4 w procesie nitryfikacji"
Prawda: Na razie świat czeka aż akwaryści głoszący takie bzdury przedstawią dowody na to, że nitryfikacja to proces usuwania związków fosforu z wody :D

Nie będę się znęcał nad garażowymi "testami" Siporaxu polegającymi na filmowaniu wchłaniania kolorowych cieczy, bo porowatość a sorbcja to pobliskie zagadnienia, ale jedno nie musi świadczyć o drugim, w zagadnieniu które badamy.

Na razie tyle, może o czymś zapomniałem to obiecuję dopisać gdy mi się przypomni :)
Pisałem z marszu, ewentualne byki i zdania których nie da się przeczytać skoryguję później.

Całą tą wiedzę zgromadziłem, skompilowałem i spisałem dla społeczności reefclub.pl, proszę o nie kopiowanie tego postu na inne fora.

Pozdrawiam
Michał
  • Upvote 4
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Michał - super !

Ja dodam inforację z NR gdzie kolega Damian09 (via aquaforest) pochwali się, że był pierwszy w Polsce który używał siporaxu w morszczyźnie ;)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli masz powiedzmy 40kg skały takiej jakości jak ta w teście to posiadasz jej 40.000 gram.

40.000 x 1,14m2 = 46.500 metrów kwadratowych powierzchni dla bakterii.

 

Żeby to zrównoważyć potrzebowałbyś ponad 46 kilo Siporaxu.

Żeby uzyskać 46 kilo szklanych rurek, musiałbyś kupić 171 litrów Siporaxu. Bo 1 litr to 0,268kg. 46:0,268 = 171,64

 

I teraz jak się ma cena 40 kilo skały Fiji do ceny 171 litrów Siporaxu?

 

W mojej lokalnej eRybce sprowadzają Fiji i na tą chwilę kosztuje ona 44zł za kilo.

Siporax na Allegro widzę najtańszy za 30zł za litr, ale patrząc na ceny większości sprzedawców okazuje się, że przeważnie jest o wiele droższy.

 

Policzmy po 30zł

171 x 30zł = 5130zł, gdzie cena skały Fiji 40kg x 44zł = 1760zł.

 

Skała warta 1760zł ma tyle samo powierzchni co Siporax kosztujący 5130zł.

 

Kilogram skały za 44zł ma 1140 metrów powierzchni.

Litr siporaxu za 30zł+ ma 268 metrów powierzchni.

 

Jak widać, żywa skała jest tańsza, lepsza. Ma więcej stref beztlenowych i te wszystkie "mikro potworki" które dbają o drożność kanalików wewnątrz.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marek,

tyle żeby osiągnąć pożądany efekt.

 

W grę wchodzi obciążenie biologiczne systemu, głównie ryby, jakość skały, urządzenia filtrujące, cyrkulacja, podłoże, wybrana metoda prowadzenia zbiornika, oraz najważniejsza rzecz - jak hojnie karmi akwarysta.

 

Taki przykład, kiedyś do akwarium 250l władowałem 45 kilo żywej skały, bo "im więcej tym lepiej" i było to typowe "gruzowisko" - czyli popularny widok jeszcze kilka lat temu.

Nie miałem problemów z parametrami.

Potem to samo 45 kilo powędrowało do 600l i też wystarczyło by utrzymać parametry. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dopiero teraz sobie uświadomiłem że jak byłem u jednego z liderów sps to w sumpie nawet w kominie miał guz skalny jako filtrację, brak siporaxu itp. a sps-y cukierki.Więc siporax idzie do kosza zamiast niego skała z  biokulkiami :) Czas pokaże jak zadziała filtracja

 

PS.Michał za tak obszerny temat,poświęcony czas itp. należy się Tobie medal morszczaka

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Idąc tym tropem zamiast dokupić siporaxu dokupiłem skały która wyląduje w sumpie obok włókniny która będzie jedynym medium filtracyjnym "mechanicznym". O wynikach poinformuję za pół roku  :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 4 tygodnie później...
  • 10 miesięcy temu...

Ciekawostka.

Według jednej z firm zajmującej się testami ICP, Siporax (i inna ceramika) są jednymi z głównych przyczyn podniesionego poziomu krzemianów w akwarium.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może w tym coś być, zachodzą jakieś biologiczno-chemiczne procesy ;)

 

Przecież nie od dziś wiadomo że bakterie przerabiają rożne tworzywa na przykład na paliwo i są wykorzystywane w różnych dziedzinach przemysłu do różnych zadań, a szkło(siporax) to przecież krzem na którym namnażają się miliony bakterii.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie również to zdziwiło.

Tym bardziej, że niedawno czytałem jak obalono mit o tym, że zwykły piasek kwarcowy w morskim spowoduje inwazję okrzemków.

Tak samo samo szkło akwarium powinno uwalniać krzemiany - idąc tą drogą rozumowania.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szyby akwarium też pewnie oddają ten krzem,bo bakterie też rosną na nich. Jakby nie rosły to byśmy nie musieli ich czyścić, a tak nie jest.

 

Problem w tym że ich powierzchnia to kilka m2, nawet uwzględniając jakąś tam ich chropowatość to będzie trochę więcej.

 

Taka ceramika w 1 litrze  ma 600-1600m2 a i litr piachu też kilka setek pewnie będzie. Biorądz pod uwagę że piachu jest ze 20l a i ceramiki nierzatko 10-20l, to te szyby nie mają znaczenia.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coś takiego napisał też Holmes Farley na R2R - że wszystko oddaje krzemiany, ale im większa powierzchnia tym krzemianów więcej.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem kto to Holmes Farley jest. ja tak raczej spontanicznie odpisałem na post Maćka. Pierwsza myśl jaka mi przyszła do głowy, nie wiem czy tak jest i nie upieram się przy tym.

 

Sam jestem ciekawy jak to się odbywa i czy się odbywa wogule.

Choć jak się nieraz czyta w różnych czasopismach o możliwościach różnych bakterii

  i o tym że dopiero zaczynamy je poznawać, można wnioskować tak jak ja. :)

 

W każdym bądź razie to tylko takie moje gdybanie a nie prawda absolutna  :biggrin:

 

 Przykro mi Michał, raczej nie zaspokoję twojej ciekawości.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 2 lata później...

Nie będę zakładał nowego tematu więc pociągnijmy tu.

https://cichlidae.pl/showthread.php?tid=7374

I ostatnio na forum krewetkowym znajomy stwierdził to samo po zastosowaniu siporaxu kiedy mu ph w słodkowodnym skoczyło do 8,3. Czy nie powinno być tak że on powinien być obojętny dla wody? O przypadkach z podnoszeniem PO4 słyszałem ale żeby podnosił PH to jeszcze nie heh

Czy nie było by to dobre remedium na nasze PH w akwariach słonowodnych? Jakby nie patrzeć to dobry bufor.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak dla mnie sączenie syfu do wody to kolejny powód by tego nie kupować, Siporax sączy PO4, zatwardza wodę, podnosi KH i pH. Jak woda z RO ma 0 KH a Siporax podniósł je do 9 albo 10 (bo tak podnosi) to pH też ruszyło w górę. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam koło 20 litrów siporax-u od kilku lat. Od zawsze mam problem ze zbyt miękką wodą. Jak nie lałem KH-buffer to twardość miałem koło 6. Teraz KH-bufer to u mnie jedna z niewielu rzeczy jakie leję do akwarium. PO4 też mam 0.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...